[BILL HICKS - TEKSTY]

INNI O HICKSIE

źródła: Bill Hicks - Love All The People | Bill Hicks - Agent of Evolution | Just A Ride - film dok.

 

Pierwszy raz go zobaczyłem, gdy po raz pierwszy stanął na scenie w Workshop w '78. Widziałem jego z Dwightem. Lokal był otwarty od jakichś trzech tygodni i, gdy wychodziłem, pamiętam jak myślałem - i nie miałem na myśli Dwighta, tylko Billa - "Ten dzieciak jest jak Woody Allen". Był tak dobry.

- John Farnetti, przyjaciel, członek Texas Outlaw Comics

 

 

Nie pamiętam kiedy zobaczyłem Billa po raz pierwszy, nie wiem więc nawet, jakie było pierwsze wrażenie. To była kumulacja. Każdy może mieć jeden dobry występ albo udane dwadzieścia minut, ale ciągłe oglądanie go wieczór po wieczorze, myślę, że zdałem sobie wtedy sprawę z tego, że jest wyjątkowy. Nie przypominam sobie, abym za pierwszym razem oglądając go mówił, "O kurczę, ten facet jest geniuszem". To narastało przez trzy, cztery, pięć miesięcy.

W pewnym momencie sprawa miała się tak jak z dyskutowaniem o baseballu w latach siedemdziesiątych. Rozmawiało się o tym, kto jest najlepszym łapaczem. W rzeczywistości dywagowało się nad tym, kto jest drugim najlepszym łapaczem, ponieważ Johnny Bench był tak wyraźnie lepszy od wszystkich, że nie zawracano sobie głowy wtrącaniem go do dyskusji. Tak samo było z Billem. 

- Andy Huggins, przyjaciel, członek Texas Outlaw Comics

 

 

Zaczynałem w listopadzie 1982, więc to musiał być styczeń, luty 1983. Nie widziałem Kinisona, widziałem innych chłopaków. Byli bardzo, bardzo zabawni. Wtedy widzę Billa i to zupełnie inna półka.

To jak zobaczenie w akcji naprawdę dobrej drużyny koszykarskiej ze szkoły średniej i dostrzeżenie kilku świetnych zawodników. Jeżeli niczego nie wiesz o koszykówce, myślisz, że ci faceci są naprawdę nieźli. A potem widzisz Michaela Jordana.

- Ron Shock, przyjaciel, członek Texas Outlaw Comics

 

 

Przed publicznością przyjmował jakby rolę czarownika. [...] [Jego występy] To jak wielkie egzorcyzmy całego tego złego gówna, które nas wypełnia, które nas truje dzień po dniu; powiększa się, zamyka się w naszych mózgach, nie możemy się ich pozbyć, nie wiemy co z tym zrobić... Telewizyjne talk-shows nic na to nie poradzą, ani wiadomości, nic nam nie pomoże. Potrzebny jest po prostu facet, który wyjdzie, weźmie cię za fraki i wytrzepie z ciebie całe to gówno.

- Eric Bogosian, dramaturg, aktor

 

 

Natchniony i zarażający natchnieniem, niebezpieczny, odważny i przerażający, wszystko jednocześnie.

- Richard Pryor, stand-uper, wybitny

 

 

Jeżeli ktoś zaproponowałby mu 100,000 dolarów za udział w reklamie i zapewnił, że wszędzie zawiśnie jego plakat, odpowiedziałby, żeby się odpierdolił.

- Peter Casperson, wydawca pierwszych albumów CD Hicksa

 

 

Zwróćcie uwagę na Rant in E-Minor, to wielkie dzieło, równie ważne jak nagrania Lenny'ego Bruce'a. On skoryguje twoją wizję. Jego życie przerwał rak, ale zostawił tutaj swoje narzędzia. Inni będą podążać drogą, którą wybudował.

- Tom Waits, muzyk, ma diabła w kominku

 

 

Z jego klarownością wizji i darem słów, gdyby Bill Hicks miał trochę więcej czasu, mógłby rozpocząć rewolucję.

- Keith Olbermann, dziennikarz, komentator polityczny

 

 

Był wrogim strzelcem wyborowym, na celownik biorącym powszechne w kulturze opinie, starając się je zestrzelić.

- John Lahr, krytyk teatralny, autor kultowego profilu Hicksa w New Yorkerze

 

 

Dla komika, to było jak stracić Johna Lennona.

- Jay Leno, prowadzący The Tonight Show

 

 

Dziki, cudowny, zabawny, niesamowicie inteligentny.

- John Cleese, aktor, członek grupy Monty Pythona

 

Był przezabawny, wspaniały, odważny i miał rację co do wszystkiego.

- Henry Rollins, muzyk

 

 

Bill był w tej samej lidze co Lenny Bruce i Richard Pryor. Był bez wątpienia najlepszym komikiem mojego pokolenia.

- Brett Butler, aktorka, stand-uperka

 

 

Bill się niczym nie przejmował. Nie interesowało go zdanie publiczności, która mogłaby go wygwizdać, nie interesowało go to, jaki wpływ będzie to miało na jego interesy. Mówił po prostu to, co chciał mówić.

- Allan Harvey