BILL HICKS - DVD

RELENTLESS

źródło: American Scream - The Bill Hicks Story, aut. Cynthia True

 

 

 

Jestem małym mrocznym poetą... - Bill Hicks, Relentless

 

Płyta zawiera jeden z najsłynniejszych występów Hicksa, zarejestrowany w 1991 roku w Montrealu podczas prestiżowego festiwalu komedii Just For Laughs.

 

Rok wcześniej występ Hicksa podczas kanadyjskiej imprezy okazał się na tyle dużym sukcesem, że jego ówczesny menadżer Jack Mondrus zaczął naciskać na dyrektora programowego festiwalu, Bruce'a Hillsa, aby ten zaangażował Billa jako główną atrakcję przyszłorocznej edycji widowiska. Mondrus chciał, aby Hicks wystąpił w tzw. one man show, czyli w długim, podporządkowanym wizji jednego komika spektaklu, będącym wisienką na torcie podczas każdego przeglądu. Jako że jednak co roku tylko jednej osobie przypadał zaszczyt występu w one man show, o angaż nie było łatwo. Świadom tego Mondrus nie ustępował w negocjacjach, zapraszając w końcu Hillsa na występ swego klienta do Irvine w Los Angeles, coby ten na własne oczy przekonał się, że Hicks jak nikt inny pasuje do roli gwizdy przeglądu.

 

- Siedziałem tam myśląc: to najmocniejszy, najzabawniejszy i najważniejszy pokaz stand-upu, jaki kiedykolwiek widziałem. [...] Po raz pierwszy zobaczyłem, jak stand-up w pewnym sensie łączył rock 'n' roll i komedię. [...] Nie z powodu piosenki kończącej występ. Z powodu energii, pasji, materiału. To był pierwszy gość, który to wszystko posiadał - wspominał Hills występ Hicksa w LA.

 

Bill był kupiony.

 

W lipcowy wieczór 1991 roku, w obliczu 255 widzów zgromadzonych w teatrze Centaur, Hicks dał być może swój najznamienitszy występ zarejestrowany na taśmie filmowej. Swobodny, nieograniczony wąskimi ramami czasowymi i moralnymi, dał wyraz temu, co wzbudza w nim irytację i pogardę, przeplatając niezwykle ekspresywne momenty spokojniejszymi, zabawnymi obserwacjami.

 

- Hicks, hit ubiegłorocznej edycji festiwalu, powrócił bardziej wściekły i zły niż kiedykolwiek. I zabawniejszy [...] Hicks może być komikiem, któremu najbliżej ze wszystkich jest do Lenny'ego Bruce'a... - pisał po występie Hicksa Bill Brownstein z Montreal Gazette.

 

Czas trwania: 60 min.